Dom bez chemii
Tabletki do zmywarki z certyfikatem Ecolabel na kuchennym blacie

Co naprawdę oznacza ecolabel na tabletkach do zmywarki

Stałam kiedyś dziesięć minut przy półce w drogerii, porównując dwie tabletki do zmywarki. Jedna z zielonym listkiem na opakowaniu i logo z gwiazdkami w kółku, druga bez niczego, za to o 4 zł tańsza za to samo opakowanie 30 sztuk. Kupiłam droższą, bo listek. Wróciłam do domu i dopiero wtedy sprawdziłam, co ten listek właściwie oznacza. Nic nie wiedziałam, podobnie jak wcześniej przy pierwszych zamiennikach opisanych w moim pierwszym wpisie o sprzątaniu bez chemii.

Skąd bierze się to logo

Logo z gwiazdkami ułożonymi w kwiat to unijny znak EU Ecolabel, przyznawany od 1992 roku. Nie ma nic wspólnego z marketingiem producenta, bo firma sama sobie tego znaku nie przyzna. Wniosek trafia do właściwego organu krajowego (w Polsce to Polskie Centrum Badań i Certyfikacji), a produkt przechodzi test na zgodność z kryteriami zapisanymi w konkretnej decyzji Komisji Europejskiej.

Dla środków do zmywarek kryteria z 2017 roku (decyzja 2017/1217) obejmują między innymi:

To nie jest deklaracja producenta "jesteśmy eko". To zewnętrzny audyt z odnawianym co kilka lat certyfikatem, który można cofnąć.

Czy to znaczy, że zmywa gorzej

Sprawdzałam to na własnej zmywarce przez dwa miesiące, robiąc coś w rodzaju domowego testu. Tabletki z Ecolabel i tabletki bez certyfikatu, ta sama marka sklepowa, naprzemiennie przez osiem cykli każda. Różnicy w czystości naczyń nie zauważyłam gołym okiem, nawet przy przypalonym garnku po ryżu. Jedyna różnica, jaką faktycznie widziałam, to szklanki. Po tabletkach z Ecolabel mniej matowiały przy częstym praniu w wysokiej temperaturze, prawdopodobnie przez inny skład środków zmiękczających wodę.

Sprawdzaj logo (kwiat z gwiazdkami) albo numer licencji na opakowaniu, nie kolor pudełka ani słowo "eco" w nazwie marki.

Kiedy warto dopłacić, a kiedy nie

Jeśli masz zmywarkę z funkcją zmiękczania wody i myjesz głównie przy 45-50 stopniach, różnica w efekcie mycia między certyfikowaną a niecertyfikowaną tabletką praktycznie nie istnieje. Dopłata ma sens z innego powodu: mniej substancji trafia do ścieków po każdym cyklu, a przy 300 cyklach rocznie to realna ilość.

Nie warto dopłacać, jeśli kupujesz produkt tylko dlatego, że opakowanie jest zielone. Same słowa "eco", "green" czy "natural" w nazwie nie podlegają żadnej kontroli i może je sobie napisać każdy producent.

Od tego czasu kupuję świadomie, sprawdzając logo, nie kolor opakowania. Różnica w portfelu na rok przy jednej zmywarce dziennie to około 15-20 zł więcej niż przy produkcie bez certyfikatu, w zależności od marki.

Źródła

Marta

Marta

Prowadzi bloga Dom bez chemii od dwóch lat. Więcej o mnie.