Mydło potasowe w domu: proporcje, które sprawdzają się u mnie po dwóch latach
Najczęstsze pytanie po moim wpisie o pierwszym tygodniu bez chemii dotyczyło jednego: ile tego mydła potasowego właściwie lać. Na butelce producent pisze zwykle "rozcieńczyć według potrzeb", co nic nie znaczy. Po dwóch latach mam swoje proporcje i zapisuję je tutaj, żeby nie tłumaczyć tego w każdej wiadomości osobno.
Czym ono się różni od zwykłego mydła
Krótko. Zwykłe mydło w kostce powstaje z tłuszczu i wodorotlenku sodu, a potasowe z tłuszczu i wodorotlenku potasu. Ta jedna zmiana sprawia, że mydło potasowe jest miękkie albo płynne, dobrze rozpuszcza się w zimnej wodzie i łatwiej je rozcieńczyć (więcej o samej chemii jest w haśle o mydle potasowym w Wikipedii). Ma odczyn zasadowy, więc dobrze radzi sobie z tłuszczem, a gorzej z kamieniem. Na kamień mam kwasek cytrynowy.
Moje proporcje
Mierzę zwykłą łyżką stołową, około 15 ml. Nie ważę tego co do grama, bo po kilku tygodniach wyczujesz to na oko.
- Podłogi (panele, płytki): 2 łyżki na 3-litrowe wiadro, czyli mniej więcej 1:100. Na początku lałam za dużo i panele zostawały lepkie. Mniej znaczy tu lepiej.
- Blaty i fronty szafek w kuchni: 1 łyżka na 500 ml wody w spryskiwaczu. Przecieram, potem druga ściereczka zwilżona samą wodą.
- Kuchenka i okap: 1:10, czyli mocniej. Tłuszcz z okapu schodzi po kilku minutach, jeśli zostawię roztwór na blasze.
- Umywalka i wanna: 1:5 z dodatkiem łyżeczki sody na gąbkę, kiedy jest osad z mydła.
Litr koncentratu za około 20 zł starcza nam na trzy miesiące przy mieszkaniu 62 m² i dwójce dzieci. Wcześniej na płyny do podłóg, kuchni i łazienki wydawałam w tym czasie ponad 60 zł.
Gdzie go nie używam
Szyby. Mydło zostawia na szkle cienki film i smugi widać pod światło, dlatego okna i lustra myję wodą z octem, tak jak pisałam wcześniej.
Druga rzecz to olejowana drewniana podłoga u rodziców. Zasadowy roztwór z czasem matowi olej, a producent ich podłogi wprost zaleca własny środek pielęgnacyjny. Tam się nie wtrącam.
Na co zwracam uwagę przy zakupie
Skład powinien być krótki: olej (często lniany, oliwa albo olej kokosowy), wodorotlenek potasu i woda. Czasem gliceryna. Jeśli na etykiecie jest dziesięć pozycji z kompozycją zapachową na czele, to już jest płyn do mycia z dodatkiem mydła, a nie mydło potasowe. Kupuję wersje bez zapachu i dodaję parę kropli olejku lawendowego sama, kiedy mam ochotę.
Po dwóch latach to jedyny środek, który stoi u mnie w każdym pomieszczeniu. Reszta zamienników przychodziła i odchodziła, ten został.
Źródła
- Wikipedia - Mydło potasowe (stan: wrzesień 2026)